aminkowo

Imię i nazwisko
aminkowo
Lokalizacja
Wild West, Polska
WWW
http://www.webangel.ie

  • Środa, 16 maja 2012

    • 08:21

      Królowa w rękawiczkach. Jako jedyna w białym autobusie. Maj sraj.

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 21:10

      Maj - rękawiczki, koc i sweter.

    • 18:21

      [^caminkowo] [^caminkowo] kocham tą panią;)

    • 18:20

      "W sieć łapie ofiary. Potem w piwnicy przetwarza je na nawóz. Młode, niewinne ofiary doskonale nawożą jej zagajnik". [^caminkowo]

    • 18:17

      "Jej dzieci były grzeczne jak aniołki. Dlatego teraz drażnią ją wrzeszczące bachory. Przegania je z uśmiechem na ustach, chowając za plecami strzelbę".

    • 18:11

      W zagajniku Panny Zofii

      default picture
    • 13:56

      Dzień kurwy i szatana.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 23:45

      default picture
    • 16:15

      Moje lewe oko tańczy sambę. Nie powieka. Cała gałka.

    • 13:01

      Sześć nowych książek plus paczka od koleżanki i już mi lepiej,-)

    • 09:16

      Zimno....... kurwa.....

    • 00:55

      [^caminkowo] a na deser goście, goście, goście. Z wąsami, na obcasach i z końca świata. Dokąd mam tak blisko, że aż za daleko.

    • 00:53

      Pan w sukience bełkotał. Akustyka do bani. Kiedyś w katakumbach kapało na głowy. Oraz zlodowaciały mi stopki.

  • Niedziela, 13 maja 2012

    • 17:31

      Jeszcze tylko jedna wizyta w zimnicy u zawodzącego pana w sukience i niedziela zostanie zabita.

    • 17:30

      A u M. sobie rośnie sasanka

      default picture
    • 17:28

      Zaś po rodzinnym obiedzie, niektórzy się spięli i poszli, a jeden został zdobyć zamek.

      default picture
    • 17:27

      Maju, weź się ociepl.

      default picture
    • 10:35

      [^thea] uwielbiam konwalie:))))))))))))))))))

    • 10:24

      Zimny maj..... i nawet kawa wyszła niedobra.

    • 10:23

      [^aniaklara] :)))

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 18:35

      na koniec zakochana para - jacek i barbara. Tymczasem grupa ocalałych opuściła obóz i dotarła do wymarłego miasta. Idę kontynuować.

      default picture
    • 18:33

      [^caminkowo] z koleżanką

      default picture
    • 18:33

      dawczyni czarnych piór

      default picture
    • 18:31

      [^caminkowo] ten też ma brata... epidemia bliźniaków

      default picture
    • 18:29

      Nie poszłam na grilla. Za zimno. Wolę balkonowe widoki

      default picture
    • 14:26

      importowany spod okna sypialni przez balkon

      default picture
    • 14:20

      [^caminkowo] i pachnąca

      default picture
    • 14:19

      Leniwa sobota. Jak co tydzień.

      default picture
  • Piątek, 11 maja 2012

    • 21:09

      Żubr jest zwierzęciem szlachetnym. Dym, bez i plany grillowe. Oraz goście dojechali. I się goszczą.

    • 19:06

      Jeden grzmot, jedna błyskawica i po burzy....

    • 18:23

      Wyczułam, że będzie nowy [melting-mindz.com](s). No to zaczynam

    • 18:19

      i podokienna tawuła

      default picture
    • 18:14

      Oraz czy kosiarka to ominie, czy nie? Bardzo mnie to nurtuje....

      default picture
    • 18:12

      No.... poza jedną wizytą, z której postaram się wymigać. Nie lubię nadęcia i dupościsku. [^caminkowo] W bonusie różowy kasztanowiec.

      default picture
    • 18:11

      Weekend!!!!! Cotygodniowa, niczym niezmącona radość.

      default picture
    • 10:51

      Dokładnie 10 lat temu. Ten czas nie leci. On zapierdala.

    • 09:33

      Wypłynął. 8 godzin na morzu. Zazdroszczę.

    • 08:46

      Bardzo ciepłe, wilgotne powietrze przesycone slodkoscia. Chcę tak cały rok.

      default picture
  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 17:58

      Taki dzień

      default picture
    • 17:53

      Wziął i pojechał............

    • 09:16

      W opozycji do smrodu panującego w całym mieście.

      default picture
  • Środa, 9 maja 2012

    • 17:42

      [^aniaklara] :)))

    • 17:40

      #pokakota

      default picture
    • 17:39

      A póki nie koszą, to sobie wychodzą różne cuda

      default picture
    • 17:38

      Ludzie dzielą się na tych, którzy jeszcze grzeją i tych, co śpią w swetrach, skarpetach i getrach. Należę do tych drugich;)

    • 10:52

      Dzień kurwy i szatana....

      default picture
  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 14:08

      kiedyś chciałam walić pieczątką w pocztowym okienku. Dobrze że nie wyszło ;-)

      default picture
  • Poniedziałek, 7 maja 2012